Start Wystawy czasowe - Bohdan Butenko - wystawa jubileuszowa

Bohdan  Butenko - wystawa jubileuszowa

Wystawa: 15 marca - 26 marca 2011

Wernisaż: 15 marca, godz. 12


Przede wszystkim ilustrator i grafik. Dopiero później rysownik komiksów. Absolwent Warszawskiej ASP, obronił dyplom w pracowni Jana Marcina Szancera.

Debiutował w 1957 r. rysując Gapiszona na potrzeby serialu telewizyjnego.

Butenko najchętniej ilustruje książki. Chyba nie istnieje dokładna lista wszystkich dotychczas narysowanych przez niego tytułów. Jest ich już ponad 200. Począwszy od książeczek dla dzieci i młodzieży, poprzez różnego rodzaju podręczniki, na poradnikach dla kierowców kończąc. Wiele wydawnictw wznawia stare tytuły, za których szatę odpowiadał Butenko, a autor wciąż pracuje nad nowymi książkami.

Butenko z prawdziwą pasją przez wiele lat ilustrował prasę dziecięcą. W "Misiu" zagościł Gapiszon, w "Świerszczyku" pojawili się Gucio i Cezar. Na łamach "Płomyczka" ukazała się Miśka. Gapiszon stał się nawet swoistą maskotką "Misia", podobnie jak Kleks maskotką "Świata Młodych". Ponadto Gucio i Cezar zrobili karierę jako bohaterowie komiksu i zostali zatrudnieni do serialu rysunkowego, serialu kukiełkowego oraz spektakli teatralnych. Ukazały się nawet pocztówki z parą tych przemiłych zwierzaków. Komiksy Butenki ukazywały się przez wiele lat, a Gapiszon bawi najmłodsze pokolenie do dziś. Niektóre komiksy ukazujące się w gazetach zostały zebrane w albumiki i wydane osobno. Udało się to m.in. Gapiszonowi, Guciowi iCezarowi, Nieśmiertelnemu Kwapiszonowi, a także Tajemnicy Piratów.

Jedną z charakterystycznych cech rysunku Butenki jest bardzo prosty styl. Gdyby nie świadomość  i  mistrzostwo  z jakim jest stosowany, można by go nazwać "prymitywnym". Ale może właśnie dlatego jego rysunek tak bardzo oddziaływuje na wyobraźnię i niesie tak wielki ładunek humoru. Niedużo detali, ledwo zarysowane tło, charakterystyczny plan, bardzo umowna czasoprzestrzeń oraz proste, a jednak sympatyczne charaktery postaci, jak również niesłychany humor dialogów tworzą magiczny świat, wykraczający daleko poza formę widoczną na pierwszy rzut oka.

Duża rzesza edytorów może nie lubić tego autora. Jego książeczki zawsze zaskakiwały. A to w kadrze znajduje się część tekstu książki, a to zostają kropki, aby każdy mógł sam wpisać zakończenie opowieści, a to w miejscach, gdzie narysowana jest dziurka od klucza faktycznie ma być dziurka. Autor potrafi w niesamowity sposób bawić się sam  i stosować nieszablonowe zabiegi, aby rozbawić czytelnika.