Start Wystawy czasowe - Ślady figuracji -

- Ślady figuracji -

Jarosław Bogucki - rzeźba

Adam Nowaczyk - malarstwo

 

wystawa czynna 16.04 - 2.06.2012

wernisaż - 16.04 godz. 17.00

Kliknij w obraz aby otworzyć
Kliknij w obraz aby otworzyć
Kliknij w obraz aby otworzyć

Jarosław Bogucki

Urodzony w 1976 roku w Poznaniu. W 2002 roku  uzyskał dyplom z rzeźby w pracowni prof. Józefa Petruka w ASP w Poznaniu. Od 2005 roku związany z poznańską Akademią Sztuk Pięknych. Obecnie jest kierownikiem Pracowni obrazowania przestrzennego na Wydziale Rzeźby i Działań Przestrzennych.

Jarosław Bogucki w swojej twórczości głównie zajmuje się studium postaci ludzkiej. Często ogranicza się tylko do fragmentu ciała, kadruje je, tak aby wyłuskać jedynie to, co jest dla niego najistotniejsze. To, co mówi najwięcej o człowieku – gest, mimikę, ruch. Stopniowo odchodzi od rzeźby figuratywnej skupiając się już tylko na samej sylwecie człowieka. Przeistacza ją i deformuje, nie pozbawiając jej jednak cech ludzkich. Tworzy syntezę postaci w konkretnych sytuacjach skupiając się przede wszystkim na ruchu lub jego braku. Obecnie, postać, do tej pory tak bardzo istotna w jego twórczości, stopniowo staje się tłem do dalszych poszukiwań

 

Adam Nowaczyk

 

Urodzony 8 lipca 1976 r. w Koninie. W latach 1997 – 2002 studia na wydziale Malarstwa Grafiki

i Rzeźby w Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu. Dyplom w pracowni prof. Jacka Waltosia.

Jest adiunktem w XIII Pracowni Rysunku prof. Waldemara Masztalerza w UAP.

Zajmuje się rysunkiem i malarstwem. W swoim dorobku ma kilkanaście wystaw zbiorowych i kilka indywidualnych.

Od 1995 roku wraz z Marcinem Olejniczakiem współtworzy Grupę Twórczą My

Od 1997 roku jest członkiem Chóru Kameralnego MUSICA VIVA prowadzonego przez Marka Gandeckiego.

 

Wycięte, szczątkowe, fragmentaryczne, częściowe lub radykalne usunięcie przestrzeni lub fragmentów figury ludzkiej oraz intuicje egzystencjonalne to cechy w dużej mierze problematyzujące

i kształtujące język form i charakter wyrazowy moich obrazów.

Czym jest, lub czym może potencjalnie być „brak”, dziura, wycięcie, rozcięcie w obrazie w znaczeniu formalnym jak i wyrazowym?

W relacji do konwencjonalnego pola malarskiego (kwadrat, prostokąt) wszystkie te interwencje

w jego integralność wydają się próbą określenia braku, pustki, z jednej strony, z drugiej jednak niemożności dotarcia do nich. Paradoks polega na tym, iż jak się wydaje w doświadczeniu zmysłowego oglądu obrazu i świata w każdym braku zaczynamy dostrzegać coś, w żadnej pustce nie widać nicości.

Tworzenie obrazu wydaje się ciągłym procesem dodawania, odejmowania, negowania, kwestionowania i akceptacji gestów, śladów wszystkich tych działań, które składają się na akt twórczy, a status dzieła skończonego, czy rozstrzygniętego zdaje się często zależeć od tzw. strategii artystycznych. Być może sam proces jest swoistą metaforą ludzkiego bycia. Ciągłego stawania się

i jednoczesnego przemijania, wzrastania i upadku, doskonalenia ale i niebezpieczeństwa eugeniki.